|

Według opinii ekspertów z roku na rok coraz więcej firm przechodzi do tzw. szarej strefy. Bezrobocie, słabo rozwijająca się gospodarka, zawiłe przepisy podatkowe sprawiają, że przedsiębiorcy wybierają łatwiejszą, nieuczciwą drogę prowadzenia biznesu zatrudniając przy tym pracowników bez umów.
W 2010 roku "na czarno" pracowało aż 1,4 mln osób. Szacuje się, że w tym roku ich liczba może być jeszcze wyższa z uwagi na wciąż rosnące bezrobocie.
Eksperci są zdania, że jednym z czynników, który również ma wpływ na to iż firmy przenoszą swój biznes do szarej strefy są wciąż zmieniające się przepisy podatkowe, z którymi często przedsiębiorcy sobie nie radzą, co doprowadza z kolei do popełniania często dość kosztownych błędów podatkowych. Przedsiębiorstwa płacą z tego tytułu olbrzymie kary, co w następstwie skutkuje podjęciem decyzji o działaniu w szarej strefie.
Handel, gastronomia i hotelarstwo to branże, w których najczęściej mamy do czynienia z szarą strefą. Często też bez rachunku swoje usługi świadczą firmy z branży budowlanej oraz wykonujący różnego rodzaju naprawy (np. mechanicy samochodowi), ukrywając tym sposobem dochody przed urzędem skarbowym.
Niestety działanie w szarej strefie może mieć w niektórych przypadkach przykre konsekwencje dla konsumenta. W branży mięsnej poza prawem działa 20% firm. Mięso wytwarzane oraz sprzedawane przez takie firmy jest tańsze, gdyż często jego produkcja nie jest w żaden sposób kontrolowana. Mięso te wytwarza się jednak w złych warunkach sanitarnych, co naraża konsumentów na problemy zdrowotne.
Z powodu nie płacenia podatków i składek przez przedsiębiorców działających w szarej strefie finanse publiczne każdego roku tracą kilkadziesiąt miliardów złotych.
Firmy działające legalnie przez szarą strefę ponoszą natomiast większe koszty, mniej też zarabiają, ponieważ szara strefa oferuje niższe ceny dla konsumentów.
Niestety nie da się wyeliminować całkowicie szarej strefy, można co najwyżej stworzyć przejrzyste przepisy, które umożliwią i zachęcą do prowadzenia legalnego biznesu.
|