|

Zawiłość polskich przepisów może przyprawić o ból głowy. Samo pobranie składki zdrowotnej to szereg niepotrzebnych biurokratycznych zabiegów.
Minister Pracy i Polityki Społecznej Pani Jolanta Fedak uważa, że konieczne jest wprowadzenie zasadniczych zmian w sposobie księgowania składek zdrowotnych. Proponowane zmiany to np. zapłacenie całego podatku, bez możliwości odliczenia od niego składki zdrowotnej.
Z wypowiedzi pani Minister Pracy i Polityki Społecznej można wywnioskować, że jest ona za całkowitym zniesieniem składki zdrowotnej, ale w zamian sugeruje ona opłacanie ”przyzwoitych” podatków (czyli ich podniesienie) lub wprowadzenie nowego podatku.
Zabieg ten miałby na celu uzdrowienie niejasnych i bądź co bądź - nierozsądnych przepisów.
Obecnie wysokość składki wynosi 9%, z tego 7,75% potrącane jest od podatku dochodowego, a 1,25% z wynagrodzenia pracownika. Minister proponuje, aby zamiast opłacania składek w wyższej wysokości, a później odliczania od niej podatku, rozsądniej byłoby składkę zlikwidować całkowicie, a koszty leczenia pokryć z podatków.
Jak twierdzi Minister Fedak, w Polsce sposób pobierania składek jest nadzwyczaj kosztowny i „zagmatwany”- budżet sam sobie przelewa składki, a za przelewy te trzeba oczywiście płacić, następnie ktoś musi składki zaksięgować, a następnie wyksięgować, co z kolei przyczynia się do konieczności zatrudniania niepotrzebnych rzeszy urzędników.
Jak podkreśla Jolanta Fedak nie planuje ona dokonywania rewolucyjnych zmian w systemie podatkowym, a jedynie chce uprosić procedurę przekazywania składek zarówno od osób pracujących jak i bezrobotnych.
W przypadku osób bezrobotnych składki zdrowotne są przekazywane przez Ministerstwo Finansów do urzędu wojewódzkiego, który z kolei przekazuje je do starostwa, stamtąd trafiają one do urzędu pracy, urząd pracy przelewa składki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i dopiero po tak długiej drodze, przekazywane są one do Narodowego Funduszu Zdrowia. Jej zdaniem składki zdrowotne od osób bezrobotnych powinny trafić bezpośrednio z Ministerstwa do NFZ.
Rząd jak na razie nie potwierdził informacji zarówno o planowanej likwidacji ulgi podatkowej od składki zdrowotnej jak o zmianach w samym systemie podatkowym. |