|

Wśród polskich firm wcale nie jest lepiej niż u naszego zachodniego sąsiada. Pomimo tego, że statystyki pokazują ciągły wzrost bezrobocia, polskie przedsiębiorstwa dwoją się i troją, aby znaleźć fachowca.
Przedsiębiorstwa potrzebują specjalistów, a firmy produkcyjne szukają wykwalifikowanych pracowników fizycznych.
Wybór szkoły i zawodu w czasach młodości ma teraz bardzo ważne znaczenie.
Martwić się o pracę nie muszą osoby mające zawód : operatora maszyn, operatora wózków widłowych, cieśli, murarza, spawacza. Spać spokojnie mogą też inżynierowie, informatycy, handlowcy a także doradcy techniczni.
Z powodu małej ilości fachowców, firmy produkcyjne muszą o nich walczyć. Na jednego robotnika przypada aż 10 ofert pracy, ma on więc w czym wybierać. Przedsiębiorstwo, które będzie chciało tego fachowca zatrudnić musi zaoferować pensję wyższą niż miałby dostać u konkurencji.
W ciągu ostatniego roku zauważalnie wzrosły pensję wykwalifikowanych pracowników: operatorzy wózków dostają o 12%, a inżynierowie o 10 % więcej pensji niż rok temu.
Po 1 maja 2011 roku, kiedy to swoje granice otworzą Niemcy i Austria, polskie firmy będą miały jeszcze większe problemy ze znalezieniem pracownika. Spora część fachowców skorzysta zapewne z możliwości wyjazdu za granicę.
Niedobór wykwalifikowanych pracowników jest spowodowany tym, że spora liczba młodych osób wybiera szkoły wyższe, jako kontynuację nauki, która ma im dać w przyszłości możliwość zrobienia kariery – tylko 15% obecnych gimnazjalistów deklaruje, że chce iść do technikum, o "zawodówce" mysli zaledwie 3% uczniów. |