|

Jutro oraz w najbliższy piątek Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP zamierza protestować przeciwko zbyt niskim wynagrodzeniom i nadmiarowi obowiązków.
Porównując zarobki większości pracowników z zarobkami prokuratorów, aż włos jeży się na głowie. Czy naprawdę mają oni na co narzekać?
Asesor prokuratury może liczyć na zarobek ok. 4,8 tyś złotych brutto, natomiast zarobek prokuratora zaczyna się od 6 tyś złotych brutto.
Dla porównania zwykły pracownik fizyczny nierzadko za swoją pierwszą pracę otrzymuje tzw. wynagrodzenie minimalne w wysokości 1317zł. Z czasem jego zarobki wzrosną może do 3 tyś brutto.
Na domiar tego elita prokuratorska dostaje tzw. „trzynastki” oraz ilość dni urlopowych w takiej ilości, w jakiej większość z nas może tylko pomarzyć.
Kodeks pracy przewiduje dla polskich pracowników, zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę, 20 lub 26 dni urlopu, w zależności od stażu, prokurator natomiast dodatkowo po 10 latach pracy dostanie 6 dni urlopowych, po 15 latach pracy kolejne 12 dni, co daje łączną sumę 38 dni urlopu.
W czasie kiedy prokurator osiągnie wiek 65 lat, też nie ma na co narzekać- przechodzi on wówczas w tzw. stan spoczynku, za który otrzyma aż 75% uposażenia, zwykły emeryt po przepracowaniu odpowiedniej ilości lat, dostanie emeryturę w wysokości często nie pozwalającej na godne życie....
Prokuratorzy wyjaśniają, że przyczyną protestu jest fakt, że ich koledzy w UE zarabiają znacznie więcej wykonując tą sama pracę, zapominają jednak, że zarobki praktycznie wszystkich Polaków są w stosunku do średniej UE znacznie niższe. |