|

Główny Urząd Statystyczny informuje, że do połowy 2010 spadła liczba zawieranych małżeństw o ponad 15% w porównaniu do tego samego okresu roku 2009 . Szacuje się, że do końca bieżącego roku spadek też może wynieść nawet 30%!
Demografowie informują, że tak wysoki spadek jest najgorszym w historii!
Młode osoby nie kwapią się do zawarcia związku małżeńskiego z racjonalnych powodów. W niepewnych czasach na rynku pracy bardziej martwią się o stabilność zatrudnienia niż stabilność swoich uczuć.
Na odkładanych decyzjach o ślubie cierpią niestety wszyscy prowadzący działalność gospodarczą związaną z branżą ślubną, począwszy od domów weselnych, firm cateringowych, sklepów z odzieżą ślubną i biżuterią , a skończywszy na zespołach muzycznych grających na weselach.
W Polsce istnieje ok. 15 tyś firm zajmujących się bezpośrednią organizacją ślubów i wesel, sprzedawców ślubnych sukni, garniturów, kwiatów itd.- jest to główne źródło dochodów dla blisko miliona ludzi.
Niestety w mniejszych miastach odnotowano największy spadek dochodów w porównaniu z rokiem ubiegłym, nawet o 50%, wiele firm i sklepów zbankrutowało.
Nieco lepiej wygląda sprawa w przypadku dużych miast, ale i tu zdarzają się sytuację, że interes idzie na tyle kiepsko, że trzeba go zamknąć.
Ratunkiem dla branży jest unormowanie się sytuacji gospodarki na świecie co niewątpliwie będzie miało wpływ na decyzję młodych o ślubie, można też spróbować zachęcić ich promocjami, ale czy to wystarczy? |